O ruderze w Kluczu

O ruderze w Kluczu

Artykuły : 
Numer wydania: 
Wracamy do sprawy...

Przypomnijmy...

We wrześniu ubiegłego roku opisaliśmy sprawę rozpadającego się budynku w Kluczu. Mieszkańcy tej wioski od dawna zabiegali u prywatnego właściciela, by rozebrał zagrażający ich bezpieczeństwu obiekt. Na próżno. Kontaktowali się też z Powiatowym Inspektoratem Nadzoru Budowlanego (PINB) w Strzelcach Opolskich.

- Byliśmy zniechęceni ciągłym czekaniem - mówi sołtys wsi Rajmund Muskała. - To dlatego napisaliśmy skargę na PINB do Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Opolu, zawiadamiając o sprawie - wyjaśnia.

Mieszkańcy wypowiedzieli się też w artykule na łamach „Strzelca Opolskiego”.

- Po tym artykule odezwała się do nas telewizja - mówi sołtys. - Ze „Strzelca” dowiedziała się o ruderze, a potem sama nadała jej rozgłos. Po tej akcji sprawy nabrały obrotu - dodaje Rajmund Muskała.

Dziś jest lepiej

Dziś rudera jest praktycznie wyburzona. Zapytaliśmy Piotra Hamryszaka, powiatowego inspektora nadzoru budowlanego, o czynności związane z wyburzeniem obiektu, które podjął PINB.

Decyzja o rozbiórce budynku w Kluczu została wydana przez Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w 2010 roku z terminem wykonania do 30 września 2011 roku.

- Wobec niezastosowania się do naszej decyzji, w listopadzie 2011 roku wystosowaliśmy do właściciela upomnienie - mówi Piotr Hamryszak. - Nie poskutkowało, dlatego w 2012 roku nałożyliśmy na właściciela grzywnę, w celu przymuszenia wykonania decyzji, w wysokości 2000 zł.

Ta grzywna została uchylona przez Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Z relacji inspektora Hamryszaka wynika, że właściciel wielokrotnie odwoływał się od decyzji PINB, co blokowało procedurę wyegzekwowania od niego działań związanych z rozbiórką zabudowań.

- Dopiero w 2013 roku mogliśmy uruchomić proces tzw. wykonania zastępczego - mówi inspektor. - To znaczy uruchomiliśmy procedurę egzekucyjną, stosując jeden ze środków doprowadzających do wykonania decyzji o rozbiórce tego budynku. Wystąpiliśmy do Urzędu Skarbowego o wyegzekwowanie od zobowiązanego kwoty zaliczki na poczet wykonania zastępczego w wysokości 2000 zł. Urząd Skarbowy pobiera z dochodów właściciela drobne kwoty. Gdy zbierze się w sumie 2000 zł, będziemy mieli pieniądze, żeby w zastępstwie właściciela dokonać rozbiórki - wyjaśnia Piotr Hamryszak.

Co ciekawe, PINB nałożył na właściciela kolejną grzywnę 3000 zł w celu przymuszenia wykonania decyzji związanej z utrzymaniem w złym stanie technicznym również innego budynku w Kluczu. Tę kwotę też ściąga Urząd Skarbowy.

- Aby przyspieszyć wyburzenie budynku, równolegle do tych działań prowadzimy rozmowy z właścicielem, próbując przekonać go, żeby jednak szybciej rozebrał wskazane obiekty - mówi Piotr Hamryszak. - Jeśli to zrobi, wtedy zostanie wstrzymana egzekucja i Urząd Skarbowy przestanie pobierać pieniądze z jego dochodów. Te działania już doprowadziły do częściowego rozebrania obiektu i mamy nadzieję - do całkowitego uporządkowania posesji - dodaje inspektor.

JK

Odpowiedz