O funduszu i wygodnictwie

O funduszu i wygodnictwie

Artykuły : 
Numer wydania: 

W ubiegłym tygodniu obradowała rada gminy Ujazd. Jedna z uchwał, nad którą debatowano na sesji, dotyczyła funduszu sołeckiego na przyszły rok. Jak co roku wywiązała się na ten temat dyskusja.

- Odbyło się spotkanie z sołtysami, na którym szczegółowo przedstawiliśmy zasady wdrożenia funduszu sołeckiego - relacjonował burmistrz Tadeusz Kauch. - Sołtysi w większości byli przeciwni wprowadzaniu funduszu w gminie Ujazd. Boją się odpowiedzialności za jego rozliczanie. Ubieganie się o fundusz wymaga przygotowania odpowiedniego wniosku, znalezienia wykonawcy, a potem rozliczenia inwestycji. Procedura jest ściśle określona, a sołtysi nie są specjalistami od inwestycji, dlatego rozumiem ich obawy - mówił.

Większość radnych uznała, że nie należy w gminie wprowadzać funduszu, skoro nie życzą sobie tego sołtysi. Niektórzy jednak komentowali:

- Ubolewam nad tym, że sołtysi są przeciw funduszowi - wyraził swoje zdanie Waldemar Fogel. - Podobnie było rok temu. Wtedy przychyliliśmy się do prośby sołtysów, by nie uchwalać funduszu. Sądziłem, że w ciągu roku zapoznają się z procedurami i tym razem będzie można przyjąć uchwałę. Sołtysi, decydując się na swoją funkcję, wiedzieli, na co się piszą i na pewno liczyli się z faktem, że radni mogą uchwalić fundusz sołecki. Uważam, że fundusz mógłby zmobilizować ludzi we wsi do działania, mógłby ich zintegrować. Dziś powszechne jest wygodnictwo. Ludzie chcieliby wszystko mieć „gotowe” i tylko krytykować. Wdrażanie funduszu sołeckiego mogłoby ożywić wieś - uzasadniał.

Gmina zaproponowała sołtysom, że za kwotę podobną do funduszu sołeckiego wyremontuje we wsiach rowy melioracyjne.

- Ich udrożnienie jest potrzebne, żeby łąki nie były zalewane - przekonywał burmistrz. - Sołtysom pomysł się spodobał.

- Sołtysi nie są ludźmi na etatach - mówiła radna Magdalena Bartodziej. - Dobry sołtys ludzi zmobilizuje do społecznej pracy, ale często spotyka się też z niewdzięcznością. Nie powinniśmy działać wbrew woli sołtysów - stwierdziła.

Radni większością głosów odrzucili pomysł przyjęcia w gminie funduszu sołeckiego. Od głosu wstrzymali się Waldemar Fogel i Rajmund Muskała. Z powodu nieobecności na sesji w głosowaniu nie brali udziału Teresa Sobota, Dawid Buchta i Agata Trusz.

JK

 

Funduszu sołeckiego nie będzie. Gdyby jednak został wprowadzony, poszczególne miejscowości otrzymałyby mniej więcej takie kwoty (zależne m.in. od liczby mieszkańców):
Balcarzowice - 13,5 tys. zł
Jaryszów - 30,3 tys. zł
Klucz - 11,6 tys. zł
Niezdrowice - 23,7 tys. zł    
Nogowczyce - 15 tys. zł
Olszowa - 20,6 tys. zł 
Sieroniowice - 25,9 tys. zł
Stary Ujazd - 24,2 tys. zł
Zimna Wódka - 28,3 tys. zł
Ujazd jest miastem - fundusz się nie należy.

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Staraj się o decyzję!
Odeszła…
Trawa z popiołem
Piękna na wiosnę!
Gmina wspiera powiat
Miły dzień dla seniorów

Odpowiedz