fbpx Nyska znów ruszyła w świat | Strzelec Opolski

Nyska znów ruszyła w świat

Nyska znów ruszyła w świat

Artykuły : 
Numer wydania: 

Nyska - rocznik 1992, o wdzięcznym imieniu HippieNyss, cztery razy startowała już w rajdzie charytatywnym samochodów z czasów PRL - Złombol, który od 13 lat wyrusza z Katowic w najodleglejsze zakątki Europy. Peerelowski samochód wraz ze swoją załogą docierał już do Szkocji, Grecji, na Nord Kapp i na Półwysep Iberyjski. Po ostatniej dalekiej wyprawie, w 2014 roku, kolorowa „Hippie” zbierała siły, stojąc w garażu, by znów wyruszyć w podróż. Tradycyjnie trzeba było przygotować i sprawdzić podzespoły nyski, takie jak hamulce, pompa wody, sprzęgło, układ zapłonowy - do pokonania było ponad 6000 km.

 

Na początku tego roku siedmioosobowa grupa przyjaciół, mieszkańców Izbicka i okolic, zdecydowała: czas przygotować auto i ruszyć na kolejny Złombol - którego tegoroczna trasa wiodła do zielonej Irlandii. Marek, Izabela, Paweł, Ramona, Jan, Dorota i Szymon wystartowali 29 czerwca, wraz z 450 załogami z całej Polski. Na mecie, w górach Wicklow, w Knockatomcoyle byli 3 lipca. Potem rozpoczęli kolejną przygodę, zwiedzając irlandzkie klify, park narodowy Connemara, a także Belfast. W Anglii odwiedzili Stonehenge, katedrę Salisbury oraz Brighton. Przejeżdżali też przez małą miejscowość w Walii o najdłuższej nazwie na świecie: Llanfairpwllgwyngyllgogerychwyrndrobwllllantysiliogogogoch - co w tłumaczeniu na polski oznacza „Kościół Świętej Marii nad stawem wśród białych leszczyn niedaleko wodnego wiru pod Czerwoną Pieczarą przy kościele św. Tysilia”. 14 lipca, zmęczeni, ale szczęśliwi minęli tablice z napisem „Izbicko”. Wrócili do domu...

 

Podróż - z oszałamiającą maksymalną prędkością 80 km/h - nie była łatwa. Rajdowicze raz gotowali się w aucie bez klimatyzacji, innym razem zamarzali - np. nad wietrznym oceanem. Co wieczór na nocleg rozkładali cały dobytek - dwa namioty, stoły, krzesła, a rano znów, z niemałym trudem, pakowali go do HippieNysski. Kilka razy nyska odmówiła posłuszeństwa - w końcu ma swoje lata. Gdzie technika zawiodła, tam dobrzy ludzie pomagali, a tych izbiczanie spotkali wielu.

 

Złombol to nie tylko setki kilometrów przygody i zabawy. To przede wszystkim akcja charytatywna. Załogi rajdu starają się nie tylko dotrzeć do wyznaczonego celu, ale także pozyskać darczyńców, którzy przekażą pieniądze dla domów dziecka. W tym roku na konto Fundacji Nasz Śląsk, patrona Złombolu, trafiło ponad milion złotych!

 

- Dziękujemy wszystkim darczyńcom, którzy dołożyli swoją cegiełkę do tej sumy. Byli to: Hotel Arkas, Europarts Strzelce Opolskie, Box88, Lellek Group, Bassau Paweł Iżykowski, Fizjomania Sabina Jurczyk, Robert Wróblewski Fizjoterapia, Piekarnia Helmunt Kupka, Usługi Plastyczno-Reklamowe Radziej, Sentium, Lux Car, Frytkarnia Opole, Wintydż oraz sołectwo Izbicko - podkreśla załoga HippieNysski i zapowiada: Na pewno jeszcze wyruszymy na trasę złombolowej przygody!

 

beata Kowalczyk

 

 

 

Odpowiedz