Nie ma walki, jest współpraca

Nie ma walki, jest współpraca

Artykuły : 
Numer wydania: 

W gminie Izbicko nie ma zaciekłej kampanii wyborczej. Mniejszość Niemiecka wystawiła 15 kandydatów do rady - we wszystkich okręgach na terenie gminy, Ziemia Strzelecka - 11 kandydatów. W czterech okręgach - tam, gdzie zgłosiło się po jednym kandydacie, głosowanie na nich nie odbędzie się, uzyskują oni mandat automatycznie. Do rady startuje większość obecnych radnych. Na listach wyborczych nie ma Henryka Zettelmanna, który od 1998 roku zasiada w radzie gminy. W pierwszej kadencji był w zarządzie gminy Izbicko, w drugiej - pełnił funkcję zastępcy przewodniczącego, od trzech kadencji przewodził radzie. Dlaczego żegna się z samorządem?

 

- Czas przekazać pałeczkę innym, młodszym, z nowymi pomysłami - mówi Zettelmann.

 

Jak długoletni przewodniczący ocenia mijającą kadencję?

 

- Rozpoczynaliśmy ją w trudnym czasie - przypomnijmy, że firma, która budowała kanalizację w Boryczy, Krośnicy i Utracie, zbankrutowała i opuściła budowę, był kilkumiesięczny przestój, ludzie wątpili, czy uda się dokończyć budowę. Było wiele nerwów. Kanalizacja została ukończona, drogi po jej budowie wyremontowane - uważam to za wielki sukces - wspomina. - Mamy w gminie drogę betonową. Co prawda to powiatówka, ale jako radni też lobbowaliśmy za jej powstaniem. Na naszym terenie powstała kopalnia - gmina już za chwilę odczuje korzyści z jej funkcjonowania w postaci ogromnych podatków. Te pieniądze pomogą planować kolejne inwestycje. Z uruchomieniem kopalni wiąże się też nasza praca - uchwalanie planu zagospodarowania, przygotowywanie dokumentów, załatwianie wielu formalności. Firma Lhoist podkreślała niejednokrotnie, że współpraca z gminą w tym zakresie była wzorowa.

 

Zdaniem przewodniczącego, rada powoli, ale skutecznie realizowała wszystkie plany.

 

- To dzięki temu, że wszyscy pracujemy zgodnie. U nas nie ma takich kłótni i podkopywania - jak np. u polityków w Warszawie. Widać, że wszystkim zależy na dobru gminy i nawet jeśli czasami różniliśmy się w poglądach czy zapatrywaniu na jakiś problem, to zawsze osiągaliśmy kompromis. Życzę nowej radzie tego samego i dziękuję wszystkim za 20 lat współpracy! Obiecuję, że nie zrezygnuję z pracy społecznej i działania na rzecz naszej małej ojczyzny - podkreśla.

 

Urszula Koik pełni mandat radnej również od 1998 roku.

 

- Bardzo cenię sobie te lata pracy dla lokalnej społeczności, zawsze zależy mi na integracji. Staram się zauważać potrzeby całej gminy. Wiadomo, że czasami trzeba podjąć salomonową decyzję, która nie zadowoli wszystkich, ale niestety gminny budżet nie jest z gumy. Ostatnie cztery lata były trudne, bo musieliśmy zamieniać budżet, pojawiały się nowe potrzeby. Na przykład te wymuszone reformą oświaty - trzeba było znaleźć pieniądze na stworzenie dodatkowych klas. To oznacza, że z jakiegoś działu budżetu trzeba było te pieniądze przenieść - tłumaczy radna, która jest przewodniczącą komisji budżetu, rozwoju, gospodarki i planowania przestrzennego. - Cieszę się, że dla mojej wioski udało się przeforsować dokończenie budowy oświetlenia, w planach jest kolejna linia oświetlenia w stronę ulicy Ligonia. Osiągnięciem dla nas wszystkich jest z pewnością nowa kopalnia - to skarbnica, która otworzy gminie nowe możliwości - powtarza za innymi radna.

 

Dla Romana Larisza, który również pracuje w tej komisji, była to pierwsza kadencja w radzie gminy. Ma nadzieję, że nie ostatnia. Radny wspomina:

 

- Pierwszym zadaniem, w które się zaangażowałem osobiście, była przebudowa drogi Otmice-Izbicko, wraz z budową chodnika pieszo-rowerowego, zgłaszałem swoje uwagi, jeszcze na etapie budowy, nie wszystkie niestety zostały wdrożone - mówi. Radny lobbował też za przebudową skrzyżowania ulic Kościuszki z Klonową i wydzieleniem przejścia dla pieszych przez wysepkę.

 

- Starałem się pozyskać jak najwięcej materiałów (kostki i krawężników) z powiatu i pieniędzy do wykonania z gminy (oprócz tych przeznaczanych z funduszu sołeckiego) na budowę chodnika przy ulicy Kościuszki. To taki sukces i mała porażka, bo chciałoby się więcej - przyznaje Larisz. - Zabiegałem też o wiele drobnych spraw, jak: uzupełnienie brakującego i zdewastowanego oznakowania drogowego, łatanie dziur, wykaszanie poboczy, udrożnienie rowu chłonącego na skrzyżowaniu Kościuszki, Kopernika, Głowackiego, obcięcie gałęzi, przebudowę wyjazdów na chodniku koło stawu i wiele innych, tych zgłoszonych przez mieszkańców, co sobie bardzo cenię i dziękuję za kontakt - mówi radny.

 

Do porażek obecnej kadencji zalicza od lat nieusunięte wysypisko na Henrykowie. Otwartym problem jest jego zdaniem poprawa jakości odbioru odpadów komunalnych.

 

- Gdy coś udaje się wyegzekwować, to po czasie znowu jest źle, np. worki, które otrzymujemy były złej jakości, po interwencjach zmienili je na lepsze i po czasie znowu są słabe - mówi. - Jest poprawa w odbiorze bioodpadów - śmieciarki nie zalewają już ulic, wywalczyłem to i śmieciarka przyjeżdża do naszej wioski po prostu pusta, ale za to zalewa inne sołectwa... Nic nie idzie zrealizować bez ponaglania - przyznaje.

 

Stefan Szłapa jest przedstawicielem gminy w radzie powiatu, sprawuje funkcję wiceprzewodniczącego tej rady.

 

- Mijająca kadencja przebiegała bardzo spokojnie i merytorycznie. Nasza praca była nastawiona na wykorzystanie wszystkich możliwości pozyskiwania pieniędzy z zewnątrz. Bo właśnie powiat strzelecki robi najlepiej w naszym województwie. Chociażby w tym roku - na 25 mln środków inwestycyjnych, 14 mln to środki zewnętrzne. Wiele spraw zostało załatwionych na terenie naszej gminy. Wśród nich to kontynuacja budowy chodników, m.in. w Krośnicy, Ligocie Czamborowej, Boryczy, Otmicach. Były to zadania realizowane wspólne z gminą Izbicko. Kontynuowana była również przebudowa nawierzchni w kierunku Siedlca oraz na terenie tej miejscowości. Udało się też wspólnie przebudować skrzyżowanie w Izbicku. Oczywiście nie tylko drogami zajmuje się powiat, są to też świetnie zorganizowane i rozwijające się oświata, domy pomocy społecznej, komunikacja i utworzenie Związku „Jedź z nami”, modernizacja szpitala powiatowego, etc. Mam świadomość, że jest jeszcze wiele rzeczy i zadań, które należy zrealizować w naszym powiecie, być może będzie mi to dane, aby w następnej kadencji o to zadbać - mówi Szłapa.

 

bea

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Świętowali z koroną
Srebrna Borycz
Zadbajcie wreszcie o te dzieci!

Odpowiedz