Nasi nie grają, może ktoś inny skorzysta?

Nasi nie grają, może ktoś inny skorzysta?

Artykuły : 
Numer wydania: 

W 2014 roku dokonano uroczystego otwarcia po remoncie boiska w Spóroku. Obiekt zmodernizowano za 120 tysięcy złotych, z pomocą funduszy unijnych. Wyprofilowano wtedy płytę boiska, zamontowano bramki i piłkochwyty oraz zasiano trawę, a do jej pielęgnacji zakupiono kosiarkę samojezdną.

 

Teren służył od lat klubowi sportowemu Zieloni. Już w roku ponownego otwarcia boiska w drużynie nie działo się dobrze. Seniorzy grali słabo, nie zdobywali punktów. Ówczesna prezes zadecydowała, aby nie zgłaszać zespołu do rozgrywek. Grali więc tylko młodsi zawodnicy, ale też nie długo... W 2017 roku gmina nie dofinansowała już działalności klubu, bo nie miał w nim kto grać. Lokalna społeczność długo walczyła o utrzymanie klubu, ale zawodników brakuje, nawet wśród dzieci. Stowarzyszenie Ludowy Klub Sportowy Zieloni w Spóroku jest na etapie likwidacji.

 

Co jednak z wyremontowanym obiektem? W ubiegłym roku został on przekazany pod zarząd gminy. Latem spółka KGK w miarę potrzeb kosiła i podlewała boisko. Czy boisko będzie marniało niewykorzystane? Wygląda na to, że nie.

 

- W tym roku gmina otrzymała ofertę klubu z sąsiedniej gminy, który chce obiekt wynająć w zamian za ponoszenie kosztów jego utrzymania - informuje wiceburmistrz Konrad Wacławczyk. - Obecnie trwają rozmowy dotyczące szczegółów wynajmu.

 

MM

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Godajom w urzędzie
Sławomir i Magdalena byli w Staniszczach
Kto chce pracować w kulturze?
Bal wielkich serc
Sypią czy nie sypią...

Komentarze

Odpowiedz