Najlepiej w rodzinie

Najlepiej w rodzinie

Artykuły : 
Numer wydania: 
W wtorek, 11 czerwca, w starostwie powiatowym PCPR zorganizwał Dzień Rodzicielstwa Zastępczego. Spotkały się na nim rodziny zastęcze z całego powiatu. Rozmawiano między innymi o systemie prawnym dotyczącym pieczy zastępczej.

Dom: spokojny, pełen ciepła, przytulny, dobry. Taki być powinien. Nie zawsze jest. Czasami jest pełen bólu i cierpienia, czasami nagle go zabraknie. Co czeka wtedy dzieci? Dom Dziecka, placówka opiekuńczo-wychowawcza? A przecież najlepiej jest w rodzinie! Dlatego też Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Strzelcach Opolskich od lat zabiega o powstawanie rodzin zastępczych - spokrewnionych, zawodowych i niezawodowych. Takich, które dadzą oparcie i poczucie bezpieczeństwa w najtrudniejszych dla dzieci chwilach - zanim znajdą swoją stałą, bezpieczną przystań.

- Uda nam się unikać umieszczania małoletnich w domach dziecka. System pieczy zastępczej funkcjonuje w naszym powiecie bardzo dobrze. W chwili obecnej w 61 rodzinach mamy umieszczonych 101 podopiecznych - wylicza Bernard Klyta, dyrektor PCPR. - Najwięcej dzieci trafia do takich rodzin z powodu uzależnienia rodziców, 10 dzieci znalazło się w pieczy zastępczej dlatego, że rodzice wyjechali za granicę. Rodziny zastępcze u nas w większości są spokrewnione ze swoimi podopiecznymi. Chcemy, by w powiecie powstało więcej rodzin zawodowych oraz rodzinny dom dziecka. Zdradzę, że są już chętni do jego prowadzenia - mówi Klyta.

Panie Karina i Danuta są siostrami. Mają swoje rodziny i dzieci. Obie zdecydowały się objąć opieką zastępczą dzieci swoich krewnych.

- Moje dzieci mają bardzo dobry kontakt z nowym członkiem naszej rodziny. Nie wiem, co będzie dalej, bo sytuacja z jego rodzicami biologicznymi jest niepewna - są chorzy - mówi pani Karina.

Jej siostra wychowuje swoje wnuczki.

- Przejęłam nad nimi opiekę, bo ich mama wyjechała za granicę - wyjaśnia.

Są blaski i cienie macierzyństwa zastępczego.

- Miałam taką sytuację, że mój podopieczny trafił do szpitala. Miałam kłopoty z odebraniem go z lecznicy - bo nie byłam jeszcze opiekunem prawnym. Dwa miesiące czekałam też na świadczenia wypłacane przez powiat z tytułu prowadzenia rodziny zastępczej... Procedury zbyt długo trwają. W niektórych przypadkach powinny być uproszczone - twierdzi pani Karina.

Rodziny mają ze strony PCPR zapewnioną pomoc prawną, wsparcie psychologiczne.

- Chcemy prowadzić też więcej szkoleń. Do rodzin zastępczych trafiają przecież często dzieci po ciężkich przeżyciach, traumach, z wieloma kłopotami z adaptacją w środowisku. Rodziny muszą mieć odpowiednią wiedzę, żeby odpowiednio reagować w sytuacjach kryzysowych, by pomóc swoim podopiecznym - dodaje dyrektor PCPR.

Rodzina zastępcza zawodowa może liczyć na wynagrodzenie nie niższe niż 2 tys. złotych miesięcznie. Jeśli będzie pełniła rolę pogotowia rodzinnego, kwota ta może wzrosnąć do minimum 2,6 tys. zł.

Rodzina spokrewniona może otrzymywać świadczenia w wysokości 660 zł.

Rodzinę zastępczą może tworzyć osoba, która:

- na stałe mieszka w Polsce, posiada odpowiednie warunki mieszkaniowe i stałe źródło utrzymania

- korzysta w pełni z praw obywatelskich i cywilnych

- nie jest pozbawiona władzy rodzicielskiej

- wywiązuje się z ewentualnych obowiązków alimentacyjnych

- posiada zaświadczenie lekarskie o stanie zdrowia, umożliwiającym odpowiednią opiekę nad dzieckiem. bea

Komentarze

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 18 Czerwiec, 2013 - 12:13

Pozdrawiam serdecznie panią Iwonkę (pierwsza Pani od prawej na zdjęciu) , ciepła, spokojna i dobra kobieta, która na co dzień wzmaga się z trudnościami w wychowani nie małej gromadki dzieci. Życzę Pani Iwonie jak i wszystkim rodzinom zastępczym wiele wytrwałości , cierpliwości oraz satysfakcji z wykonywanej "pracy" jeśli można to tak kolokwialnie nazwać...

Odpowiedz