Mocno podtapiało

Mocno podtapiało

Artykuły : 
Numer wydania: 
Zalane pola w okolicach Grabowa, Boryczy i Krośnicy. Mokro w piwnicach - między innymi w Ligocie Czamborowej, Poznowicach, Izbicku. Wysoki poziom wód w stawach i ciekach to efekt opadów deszczu, które nękały nas w ubiegłym tygodniu.

- Monitorowaliśmy sytuację i reagowaliśmy na każde zgłoszenia mieszkańców - mówi wójt Brygida Pytel. - Woda spływała głównie z pól. Tam, gdzie była taka potrzeba, np. do Ligoty pracownicy urzędu dowieźli worki i piasek.

- W Ligocie było nieciekawie - przyznaje sołtys Krystyna Weihs. - Wylewał nasz stawek przeciwpożarowy, strumień wody lał się na ulicę przy pierwszym zakręcie od strony Izbicka, tam mieszkańcy tamowali go workami z piaskiem. Problem z wodą pojawił się jak zwykle po obfitych opadach i roztopach, na posesjach przy ulicy 1 Maja. Wszystko przez brak kanalizacji burzowej na drodze powiatowej. Mieszkańcy szykują już skargę do powiatu.

- Na tej drodze powinna być zrobiona porządna kanalizacja burzowa. Niestety, z powodu braku funduszy starostwo jej nie zrobiło. Negatywnie odpowiada też na prośbę mieszkańców o podłączenie ich posesji do odpływów z jezdni - informuje zastępca wójta Grzegorz Koprek.

Nie pomogą tam studnie chłonne na posesjach, rozwiązaniem doraźnym jest wypompowywanie wody na jezdnię.

Problem z kanalizacją burzową jest też w Krośnicy.

We wtorek, 12 czerwca, sołtys Boryczy Hubert Hendel też z niepokojem obserwował jak rośnie poziom w tutejszej rzeczce.

- W Kadłubie zalewało posesje. Z tego, co wiem, zostały w tej miejscowości otwarte wszystkie śluzy, a nadmiar wody zaczął spływać do nas... Gałęzie tarasowały koryto. Nikt nie dał nam o tym znać. Denerwowałem się, że nagły zrzut wody spowoduje podtopienia w naszej wiosce.

Wszyscy teraz obserwują niebo... deszcz jest potrzebny, ale ulewy już nie. Oby teraz przez dłuższy czas nie padało.

bea

Odpowiedz