fbpx Lata lecą, a piłka w grze | Strzelec Opolski

Lata lecą, a piłka w grze

Lata lecą, a piłka w grze

Artykuły : 
Numer wydania: 

Zacięta walka na boisku i świetna zabawa. W takiej atmosferze LZS Zimna Wódka 11 lipca świętował 40-lecie istnienia.

- Uroczystości jubileuszowe rozpoczęły się od mszy świętej dziękczynnej w naszym kościółku odprawionej przez proboszcza Józefa Żyłkę - relacjonuje Paweł Michalski, wiceprezes klubu. - Później spotkaliśmy się na boisku sportowym, gdzie odbyły się cztery mecze: samorządowcy na czele z przewodniczącym rady gminy Tomaszem Cichoniem i radnym powiatowym Hubertem Ibromem zagrali z przedstawicielami klubu LZS Zimna Wódka, następnie młodzież z Zimnej Wódki zmierzyła się z młodzieżą z Jaryszowa.

W kolejnych meczach oldboje i seniorzy z Zimnej Wódki starli się z oldbojami i seniorami z gminy Ujazd.

- Gminę reprezentowali głównie przedstawiciele Jaryszowa i Olszowej - mówi Paweł Michalski. - Co ciekawe, w drużynie oldbojów Zimnej Wódki znaleźli się m.in. Norbert Ignatzek, Jerzy Smykała i Andrzej Piela, którzy grali w pierwszym spotkaniu we wrześniu 1975 roku.

W ciągu czterdziestolecia zaszło w sporcie wiele zmian. Nadal jednak piłka nożna integruje pokolenia. Treningi na świeżym powietrzu, na odnowionym w ostatnich latach boisku, są dla wielu młodych ludzi z Zimnej Wódki alternatywą do komputera i gier.

- Dajemy szansę trenowania wszystkim, którzy mają na to chęci, bez względu na ich predyspozycje - przekonuje wiceprezes.

Z okazji jubileuszu LZS-u do Zimnej Wódki zjechało wielu gości.

- Dziękujemy wszystkim, którzy udowodnili, że sportowy tryb życia jest bardzo ważny. Burmistrzowi Tadeuszowi Kauch i przewodniczącemu Gminnego Zrzeszenia LZS w Ujeździe Józefowi Malcherkowi za obecność na imprezie. Samorządowcom, którzy przebrali się w stroje sportowe i rozegrali trudne spotkanie. Dziękujemy wszystkim, którzy pomogli przy organizacji spotkania, a gościom za obecność, okolicznościowe dyplomy i upominki - dodaje.

JK

 

LZS odkrywa historię
Wiemy, że w latach 60. istniał w Zimnej Wódce klub sportowy, ale nie mamy informacji, w których dokładnie okresie funkcjonował - mówi Paweł Michalski. - Jeżeli ktokolwiek posiada wiadomości na ten temat, to bardzo prosimy, by się nimi z nami podzielił. Takie dane ułatwią nam dalsze odtwarzanie historii piłkarskiej naszego terenu - apeluje. 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Kłopotliwa zebra
Lepsza murowana
Atrakcji nie brakuje

Odpowiedz