Kogo nie dotyka kryzys

Kogo nie dotyka kryzys

Artykuły : 
Numer wydania: 
Kryzys stawia coraz większe kroki, lecz jedna branża trzyma się znakomicie, a nawet podlega ciągłemu rozwojowi. To polska biurokracja! Donald Tusk, obejmując stery władzy, obiecywał szybką jej redukcję, w związku z czym pod rządami Platformy Obywatelskiej przybyło aż 16 600 etatów tylko w rządowej administracji centralnej i wojewódzkiej, która obecnie liczy aż 122 000 etatów. Bo w Polsce zazwyczaj wszystko wychodzi na odwrót, niezależnie od panującego ustroju. Bądźmy jednak sprawiedliwi. W 2012 premier odchudził administrację! O całe 367 etatów! Teraz nikt już nie może powiedzieć, że armia urzędników tylko rośnie i rośnie. Dużo gorzej wypada analiza kosztów. Mimo że formalnie w biurokracji obowiązuje zakaz podnoszenia płac, zarobki wciąż rosną, a średnia jest obecnie o ponad 30 proc. wyższa w stosunku do sektora prywatnego. Jak się dokonuje takiego cudu? Bardzo prosto: zwiększając niebotycznie pulę nagród i premii.

W roku 2012 średnia nagroda dla urzędnika z sektora rządowego wyniosła 4,8 tys. zł, a dla pracowników ministerstw 9,2 tys. zł. Nie od rzeczy będzie więc stwierdzić, że w „przedsiębiorstwie” Donalda Tuska obowiązują nadal nie tylko trzynastki, ale i czternastki, mimo że pozostałą część społeczeństwa rząd pozbawia wszelkich przywilejów. Jedyny szkopuł w tym, że całą administrację - zatrudniającą obecnie ogółem już ponad 450 tys. osób - utrzymują obywatele ze swoich podatków!

Miesięcznik „Forbes” wyliczył, że rozrost biurokracji w okresie rządów Platformy Obywatelskiej to wzrost wydatków budżetu - czyli naszych, obywatelskich pieniędzy - aż o 10,6 mld zł. Taką sumę można było zaoszczędzić, gdyby stan armii urzędników utrzymał się na poziomie roku 2007, zanim PO objęła władzę. Rozmnożenie biurokracji to nie tylko kolejne etaty. Powyższa kwota obejmuje też koszty obsługi urzędników (wyposażenie biur, podróże itp.), które pochłonęły w okresie pięcioletnich rządów Platformy 2,7 mld zł. Nie trzeba być bardzo biegłym w rachunkach, żeby skalkulować, ile mieszkań można było wybudować za tak kolosalną kwotę, ile młodych rodzin wspomóc w celu powstrzymania niżu demograficznego albo ilu emerytom uczynić w czasach kryzysu życie nieco bardziej godziwe.

Na absolutny szczyt polskiej paranoi zakrawa informacja, że wspomniane premie i nagrody - które powszechnie należą się najlepszym za szczególne osiągnięcia - otrzymało aż 99,4 proc. urzędników. Taki wskaźnik osiąga się obecnie jedynie podczas frekwencji wyborczej w Korei Północnej. Logicznie rozumując wynika z niego, że mamy biurokrację najlepszą już nie tylko na świecie, ale w całym Układzie Słonecznym. Skoro tak, to dlaczego załatwienie w urzędach najprostszej sprawy wiąże się z nieskończonym koszmarem? Dlaczego przedsiębiorcy napotykają na ciągłe przeszkody w swej działalności? Dlaczego skarbówki ciągle wykańczają Bogu ducha winnych ludzi? Dlaczego wali się oświata i służba zdrowia? Dlaczego sądy i prokuratury coraz częściej zwykłemu obywatelowi kojarzą się z bezprawiem w majestacie prawa?

Skoro ocena aparatu państwowego wypada tak świetnie, dlaczego, Panie Premierze, państwo widziane oczami Polaków wypada z roku na rok coraz gorzej?

KAROL CEBULA

Komentarze

Portret użytkownika czytelnik z Wroclawia
Wysłane przez czytelnik z Wro... (niezweryfikowany) w 16 Kwiecień, 2013 - 10:11

Retoryczne pytania panie Redaktorze.
Trzeba zadac pytanie podstawowe,
jak odsunac od koryta ekipe PO-PSL.

Portret użytkownika Karol Cebula
Wysłane przez Karol Cebula w 16 Kwiecień, 2013 - 10:48

A ich poprzednicy byli lepsi???? Chodzi o to aby przyszłosc była lepsza ale aby tak było trzeba gremialnie uczestniczyć w wyborach i wybrac najmądrzejszych.

Karol Cebula

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 16 Kwiecień, 2013 - 12:30

Tak, ich poprzednicy byli lepsi. To pierwsza sprawa.

Druga sprawa to muszę rozprawić się z bzdurą którą często na tym forum jest szerzona. Gremialnie uczestniczyć w wyborach powinni jedynie ci którzy mają jakikolwiek pojęcie o polityce i historii najnowszej oraz są odporni na medialne manipulacje. Natomiast ci wszyscy, którym polityka jest obca, urny wyborcze powinni omijać szerokim łukiem. Wtedy dopiero będzie normalność. Nikt normalny nie zgodzi się aby kapitanem statku był majtek wybrany w demokratycznym głosowaniu, tylko dlatego, że w przeciwieństwie do kapitana ma ładniejsze oczy.

Portret użytkownika Pies Myśliwca
Wysłane przez Pies Myśliwca (niezweryfikowany) w 16 Kwiecień, 2013 - 12:58

Panie Karolu
Łatwo rzucać populistyczne slogany cyt. ''wybierzmy najmądrzejszych''
Nie wiem jak Pan ale ja żyjąc juz parę latek na tym padole nie spotkałem jeszcze kogos kto w 100% odpowiadałby moim poglądom.
Dlatego prosze Pana o wskazanie kliku nazwisk na ktore powinienem głosowac w następnych wyborach .
Chciałbym jeszcze prosic Pan o wskazanie kogoś z przeszłości na którego nie zagłosowałem a tym samym popełniłem błąd.
Moim zdaniem czas przeszły , teraźniejszy oraz przyszły nie rysuje sie kolorowo jeśli chodzi o wybór NAJMĄDRZEJSZYCH.
P.S. ...bark materiału.
Pies Myśliwca

Portret użytkownika KP
Wysłane przez KP (niezweryfikowany) w 16 Kwiecień, 2013 - 13:44

''wybierzmy najmądrzejszych'' piękny populizm. Tak naprawdę, wszyscy posłowie są najmądrzejsi. Tylko jedni swoją mądrość wykorzystują do załatwiania ustaw na cmentarzu, a jeszcze inni swoją mądrość wykorzystują aby utrzymać się, w Sejmie lub na stanowisku w UE, do emerytury, bo z czegoś trzeba żyć!

Moim zdaniem powinno się wprowadzić kadencyjność. Czy to burmistrz, czy poseł lub senator powinni być góra dwie kadencje i koniec z polityką.

Portret użytkownika czytelnik z Wroclawia
Wysłane przez czytelnik z Wro... (niezweryfikowany) w 16 Kwiecień, 2013 - 21:44

a co to, pan Karol autorytetem wyborczym i doradca jest, aby sie fdo niego zwracac o wytypowanie kandydata?
Smieszny jestes gosciu choc psem sie zowiesz.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 16 Kwiecień, 2013 - 22:38

Przecież już raz Pan Karol uznał się za autorytet wyborczy. Ba, uznał się nawet za doradce. Proszę sobie przypomnieć pewien felieton o nazwie: "Co na pewno zrobię w najbliższą niedzielę" w którym dawał wytyczne na kogo nie głosować. To co, wtedy mógł Pan Karol być doradcą wyborczym i mógł wskazywać na kogo nie głosować? A dziś już doradztwa wyborczego się zrzeka?

PS
Pan Karol przed około trzema laty nie bał się pokazać swoich preferencji wyborczych biorąc udział w pracach Honorowego Komitetu Wyborczego Bronisława Komorowskiego.

Ciekawe czy dziś Pan Karol żałuje tego wmieszania się w politykę? Ciekawe czy żałuje, że poparł człowieka który podpisał ustawę o podwyższeniu wieku emerytalnego, ustawę o nasiennictwie, ustawę o refundacji leków (która przyczyniła się do podwyższenia cen leków) oraz podpisał bardzo kontrowersyjną nowelę o zgromadzeniach, którą prawnicy określają powrotem do PRL.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 16 Kwiecień, 2013 - 11:04

A co to za różnica, kto u koryta siedzi, każdy jest taki sam bez wyjątku. Osoba może być wyjątkiem, niestety w partii się ona nie liczy.
Artykuł dobry dla gazety ogólnopolskiej, rynku lokalnego czy powiatowego dotyczy tylko w niewielkim stopniu, gdyż ogromne premie czy nagrody wypłacane są w 90% w Warszawie w ministerstwach i kancelariach.
Skarbówki dalej się będą rządzić własnymi prawami, a odpowiedzialności urzędnika dalej nie ma, fikcja jaka powstała parę lat temu (odpowiedzialność materialna w wysokości rocznej pensji za rażące błędy, które muszą być udowodnione w postępowaniu sądowym) dała zysk wyłącznie firmą ubezpieczeniowym które stworzyły piękne pakieciki w wysokości 20-30 zł od urzędniczego łebka.
Urzędnik nadal może robić co mu się zechce i tak niestety będzie nadal gdy dyrektorem danego urzędu nie zostaje specjalista tylko kolega z nadania partyjnego, a w dalszej kolejności kolega dyrektora zostaje kierownikiem wydziału, a nabory to fikcja w takim samym stopniu jak rządzenie przez społeczeństwo, gdyż bardzo łatwo mogą go tak ustawić, ze wygra kolejny pociotek po politologii.

Portret użytkownika Góral
Wysłane przez Góral (niezweryfikowany) w 16 Kwiecień, 2013 - 21:53

Żyjemy w państwie Tuska
Było państwo Bieruta. Później Gierka. Następnie
Jaruzelskiego. Teraz mamy państwo Tuska. Wszystkie te
„państwa” cechowała fałszywa troska o „praworządność”,
walka „o pokój i sprawiedliwość społeczną” i o „dobrobyt
obywateli”. Niczego więcej nie można powiedzieć
o państwie Tuska, w którym rzetelność zawodowa
i osobista uczciwość jest natychmiast represjonowana.
Panuje zamordyzm polityczny i fizyczny, na porządku
dziennym są „samobójstwa” niewygodnych świadków,
a lewackie komanda z Niemiec i rodzime dyspozycyjne
bojówki policyjne siłowo rozpędzają „tłum polskich
faszystów” w dzień polskiego święta narodowego.
To są tylko niektóre charakterystyczne cechy
państwa Tuska. A miały być „demokracja” i „zielona
wyspa”... Przemoc, zastraszanie, represje i fałszerstwa
są narzędziami tuskowego państwa. I tak jak zawsze
od czasów Bieruta – tylko kanalie i kryminaliści mają się
dobrze w Polsce A.D. 2013.
Góral

Portret użytkownika KP
Wysłane przez KP (niezweryfikowany) w 16 Kwiecień, 2013 - 12:40

Jednomandatowe okręgi wyborcze to jeden z największych mitów, o ile nie największy, polskiej polityki. Wiara w to, że polityk,
który musi wywalczyć mandat w małej społeczności, będzie politykiem idealnym, jest i śmieszna, i straszna. Śmieszna - bo
wielbicielom JOW wydaje się, że prosty zabieg wystarczy, by mieć klasę polityczną taką jak w Wielkiej Brytanii, straszna - bo
rodzi potworki typu Henryka Stokłosy.
Casus pilskiego senatora jest doskonałym przykładem tego, jak działa mit jednomandatowych okręgów w praktyce. Właściciel zakładów mięsnych, który dokonał w 1989 roku rzeczy pozornie niemożliwej i został jedynym niesolidarnościowym senatorem, a potem regularnie zasiadał w Senacie, aż do momentu, w którym zaczął mieć kłopoty z prokuraturą, wraca na Wiejską. Wraca, mimo że prokuratura postawiła mu ponad 20 zarzutów - korumpowania urzędników i sędziego, więzienia i bicia swoich pracowników,utrudniania pracy policji i wyłudzenia pieniędzy z funduszy Unii Europejskiej. Wraca otrzymawszy w wyborach uzupełniających 15 tysięcy głosów. Najwięcej w gminie, w której ma swoje zakłady.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 16 Kwiecień, 2013 - 13:10

Nikt nie mówi, że będzie politykiem idealnym, ale na pewno lepszym niż ten, za którym stoi partia i dostał się tam bo w taki, a nie inny sposób liczy się głosy wyborców. Ponadto na co mi taki poseł który mówi, że to jest stanowisko jego partii i w ten sposób czuje się zwolniony z odpowiedzialności za swoje głosowania.

Oczywiście przykłady takie jak p. Stokłosy mogą się zdarzać, ale będzie ich na pewno mniej niż miernych, ale wiernych teraz. A to że Stokłosa teraz wraca to wina prawa i sądów, a nie tego, że JOW są złe.
Teraz jest szansa na zmianę i musimy ją wykorzystać.

Portret użytkownika KP
Wysłane przez KP (niezweryfikowany) w 16 Kwiecień, 2013 - 13:36

1.Skąd ta pewność, że "będzie ich na pewno mniej niż miernych"? Takiej pewności nie ma. Tym bardziej, że JOWy wprowadzono przy wyborach do Senatu, i co? I nic. PO zwiększyła tylko liczbę swoich senatorów. Natomiast w starym systemie wybierania posłów do Sejmu, Platformie zmniejszyła się przewaga posłów nad opozycją.
2."to wina prawa i sądów". Gdy wprowadzi się JOWY to prawo i sądy dalej będą identycznie działały.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 16 Kwiecień, 2013 - 15:50

1. Wprowadzono "niby JOW-y" przy wyborach do Senatu, bo obejmowały tylko 30 % miejsc senatorskich. O tym albo nie wiesz, albo próbujesz ukryć.
Odnośnie PO to były ich ostatnie wygrane wybory, niezależnie czy będą JOW0y nie nie.

2. JOW-y oczywiście nie są od tego żeby rozstrzygać sprawy sądowe jak, nie wiem czemu, sugerujesz. Nie oczekuję, że jak będą JOW-y to od razu sądy zaczną normalnie funkcjonować, ale będzie to początek zmian, które zmienią ten stary układ sił, którym już wszyscy rzygamy.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 16 Kwiecień, 2013 - 17:39

1.Poczytaj sobie ilu senatorów PO "z tych 30% miejsc" dostało się do Senatu.
Odnośnie PO. Nie byłbym tego aż taki pewien czy były ich to ostatnie wygrane wybory. Bo A)zawsze znajdzie się zaprzyjaźniona z władzą prokuratura która tuż przed wyborami ogłosi, iż ktoś z opozycji będzie miał postawione zarzuty karne. A po wyborach nic takiego się nie stanie. B) jakaś zaprzyjaźniona z władzą "dziennikarka" usłyszy po raz kolejny słowa które nigdy nie padły ale i tak zrobi się medialna nagonka na przeciwników PO C) Premier Tusk obieca kolejnego inwestora Katarskiego, który zaraz po wyborach będzie miał przywieść w walizce 300 milionów Euro na nowe miejsca pracy...

2.Nie każda zmiana musi równać się z pozytywnymi zmianami.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 19 Kwiecień, 2013 - 12:50

Odnośnie tego ilu senatorów trafiło będziemy mogli porozmawiać po wyborach gdy będzie 100 % miejsc w JOWach. Wcale nie twierdzę że będzie ich tam 30 lub nawet więcej %, ale może mniej.

Oczywiście nie każda zmiana musi być na lepsze, ale to nie jest argument dla mnie żeby siedzieć w tym bagnie co jest dalej.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 17 Kwiecień, 2013 - 09:14

cytat:
"Od dwóch lat obowiązuje ustawa o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych, ale żaden urzędnik nie poniósł jeszcze kary finansowej za swój błąd. Według ekspertów jej przepisy są martwe - informuje "Dziennik Polski""

Portret użytkownika Karol Cebula
Wysłane przez Karol Cebula w 20 Kwiecień, 2013 - 11:04

Prawda,cała prawda!Głoszę ją od dziesiątek lat.Niestety mało skutecznie.Gleba polska wyjątkowo nieurodzajna.Pozdrawiam

Karol Cebula

Portret użytkownika Pies Myśliwca
Wysłane przez Pies Myśliwca (niezweryfikowany) w 20 Kwiecień, 2013 - 14:48

Tak to prawda.
Kto choć troszeczkę interesuje się historia strzelckiej gospodarki i przedsiębiorczości doskonale pamięta jakie propozycje przedkładał Pan Karol już za czasów pierwszej kadencji Pana Fabianowskiego i radnych z jego otoczenia.
Analogicznie sprawy wyglądały za kadencji Pana Goca.
Liczyło się tylko i wyłącznie jak dokopać K.C. a sprawy zasadnicze schodziły na plan dalszy.
Nie potrafię zrozumieć jak można było zaprzepaścić znajomość meandarów gospodarczych i szerokich kontaktów prywatnych K.C. którymi chciał się podzielić. Bezpłatnie . Tak po prostu aby strzelczanom żyło się lepiej.Przecież nikt nie sądzi / chyba/ że będąc jak na nasza rzeczywistość istnym krezusem interesował się gospodarczym rozwojem strzelec aby się dorobić.
Jeszcze moja mała główka zrozumiałaby kiedy propozycje Pana Karola byłyby pozbawione jakiejkolwiek logiki ale spoglądając wstecz okazuje się że gdyby zrealizowano choć cząstkę gospodarczych wizja K.C to jestem pewny że bylibyśmy w innym miejscu a strzelce nie liczyłyby 15 tys mieszkańców.
Kolejni włodarze postawili na rozwój ...marketów. K.C przestrzegał że jedno miejsce w markecie to minus 5 miejsc w drobnym handlu i usługach. No ale ONI wiedzieli lepiej.
Pamiętam propozycje K.C. utworzenia stref ekonomicznych usytuowanych w okolicy wyjazdu ze Strzelec do Gliwic. Niestety. Propozycja nie przeszła na czym skwapliwie skorzystał ujazdowski burmistrz Kauch.
Przykłady można mnożyć. Niestety Strzelce nie miało i nie ma szczęścia do włodarzy czego dowodem może być systematyczne wyludnianie się naszego miasta.
K.C. napisał bardzo dyplomatycznie o próbach reformy strzeleckiego elektoratu. A ja napisze dosadnie że dopuki durnowate nieuki będą głosować na durnowatych populistów otoczonych wianuszkiem popleczników specjalnej troski to za kilka lat nie będzie komu zgasić światła w Strzelcach Opolskich.
Pies Myśliwca

Odpowiedz