IFA - Rodzinna firma z tradycjami, tu pracownik jest na pierwszym miejscu

IFA - Rodzinna firma z tradycjami, tu pracownik jest na pierwszym miejscu

Numer wydania: 

O zakładzie produkcyjnym spółki IFA Powertrain Polska, który powstał w miejscowości Zimna Wódka (gmina Ujazd), mówią członkowie zarządu IFA ROTORION Holding GmbH: Dr. Robert Gutsche - prezes i Dr. Eckart Reihlen - dyrektor operacyjny. Fabryka powstała na blisko 12-hektarowym terenie włączonym do Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.
 
- Zakład w Zimnej Wódce rozpoczął już działalność. Czy operacja przeniesienia maszyn produkcyjnych z Mettingen w Niemczech przebiega zgodnie z planem?
- Przeniesienie maszyn już się rozpoczęło. Jesteśmy na początku tego procesu. Zatem dokładniej na to pytanie będziemy w stanie odpowiedzieć za parę tygodni, bądź nawet miesięcy. Cieszymy się, że wszystko przebiega bez większych zakłóceń. Może poza zagospodarowaniem najbliższego otoczenia zakładu, które  pozostawia jeszcze trochę do życzenia. Ze względu na 2-miesięczną falę mrozów, mamy niewielkie opóźnienie jeśli chodzi o prace ziemne wokół hali produkcyjnej. Poza tym, jak dotąd mieścimy się w zaplanowanym budżecie i realizujemy projekt zgodnie z wcześniejszymi założeniami. Obecnie skupiamy się na rekrutacji zespołu.
 
- Czyli na pierwsze trudności już napotkaliście, a ich źródłem jest nasza aura. Cóż taki mamy klimat.
- Owszem, ale najważniejsze, że udało nam się postawić hale produkcyjne i że firma może rozpocząć działalność. Z pozostałymi zagadnieniami, obszarami uporamy się w najbliższym czasie.  
 
- Czy rozruch przedsiębiorstwa napotkał na jakieś problemy natury technicznej?
 Nie napotkał, nie było większych problemów. Dach i ściany są tak zabezpieczone, by polska zima nam nie przeszkadzała. Nie mamy problemów z mediami, czy transferami danych. Kierownictwo na miejscu należycie zarządza projektem. Pracownicy realizują swoje zadania.
 
- Co skłoniło Państwa do zainwestowania w strefie gospodarczej gminy Ujazd?
- Gdy wygraliśmy przetarg na produkcję osi napędowych, wówczas zaczęliśmy się zastanawiać, gdzie postawić nasz zakład. Od początku zakładaliśmy, że będzie to Polska, bądź inne kraje tego regionu. Wszystko rozpoczęło się od rozmowy telefonicznej, przeprowadzonej 4 września 2015 roku z panią Ewą Dudik z Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki, która zachęciła nas do zainwestowania kapitału  w gminie Ujazd. Faktycznie, zlokalizowane tutaj tereny inwestycyjne  są dobrze uzbrojone, zatem mogliśmy szybko rozpocząć budowę zakładu. Następnie  przeprowadziliśmy w Niemczech stosowne analizy na temat tych regionów, którymi byliśmy zainteresowani. To był swoisty ranking i region śląski spośród wszystkich piętnastu, które braliśmy pod uwagę, zajął pierwsze miejsce. Z kolei drugie  miejsce przypadło tureckiemu Izmirowi. Istotne było też wsparcie tutejszych władz lokalnych. Wszystkie nasze dotychczasowe oczekiwania są jak do tej pory spełnione. Generalnie jednak, swoją decyzję oparliśmy na 10 kluczowych przesłankach, a mianowicie: na dostępności terenu pod inwestycję, poziomie umiejętności potencjalnych pracowników, liczbie i dostępności potencjalnych pracowników, potencjale uczelni wyższych i szkół o profilu technicznym w regionie, odległości od odbiorców naszych produktów (zakładów produkujących samochody), dostępności komunikacyjnej (autostrada), poziomie bezpieczeństwa, świadomości w zakresie ochrony środowiska, transparentności (braku korupcji), integracji w ramach Unii Europejskiej, kosztach pracy, budowy, energii, stawkach podatków oraz pomocy rządowej. Co istotne, nasza główna siedziba mieści się w Haldensleben. Droga, którą przebyliśmy do Ujazdu, zajęła nam około 6 godzin. Jeżeli wybralibyśmy Izmir, to podróż zajęłaby znacznie więcej czasu.

 

- Jaka jest wartość zainwestowanych środków w zakup działki i budowę przedsiębiorstwa? Proszę też  powiedzieć kilka słów na temat powierzchni hali produkcyjnej, ilości i rodzaju maszyn, zaplecza technicznego?
Inwestycja wyniesie łącznie około 100 milionów euro. Powierzchnia zakładu to ok. 34.000 m2. Obecnie mówimy o 400 maszynach. Część z nich kupiliśmy od firmy Daimler. Są to używane maszyny. Dotychczas wykorzystywane były w Mettingen do produkcji tych samych urządzeń. Drugą część parku maszynowego stanowić będą zupełnie nowe maszyny. Niewątpliwie unowocześnią one zakład. Obecnie rozpoznajemy ich możliwości, a nasza załoga uczy się na nich pracować. Istotnym elementem w procesie produkcji jest woda. Przykładowo woda w Mettingen charakteryzuje się nieco innymi właściwościami chemicznymi, niż ta w Ujeździe. Zatem wszystkie parametry maszyn trzeba dostosować do nowej wody. Zakład IFA w Ujeździe będzie realizował następujące zadania: obróbka mechaniczna elementów metalowych, hartowanie części, frezowanie, polerowanie, montaż przegubów, badania, badania antykorozyjne, znakowanie i pakowanie, logistyka i transport. IFA zbuduje również solidne centrum badań, rozwoju i testów.
 
- Ilu pracowników zatrudnia obecnie firma w Zimnej Wódce? Czy wciąż poszukujecie nowych rąk do pracy? Jak przebiega rekrutacja i w jakich zawodach poszukujecie specjalistów?
- Procesy rekrutacyjne przebiegają zgodnie z planem. Do tej pory zatrudniliśmy 40 pracowników. W ciągu kolejnego miesiąca liczba wzrośnie do 50. Poszukujemy mechaników, elektryków, pracowników na linię montażową, inspektorów, operatorów wózków widłowych, pracowników utrzymania ruchu, inżynierów jakości, techników laboratoryjnych oraz operatorów CNC. Jeśli chodzi o tych ostatnich, to na rynku odczuwany jest ich deficyt.
 Docelowo zamierzamy zatrudnić około 400 osób, z czego największą grupę będą stanowić specjaliści CNC, technicy, co powinniśmy osiągnąć w ciągu najbliższych trzech lat. Jesteśmy pracodawcą dbającym o równouprawnienie pracowników. Mile widziani są również kandydaci z innych branż niż obróbka metalu. Od naszych pracowników na stanowiskach specjalistycznych i kierowniczych wymagamy bardzo dobrej znajomości jednego języka obcego - angielskiego lub niemieckiego.
 
- Lokalny rynek pracy jest dość konkurencyjny. Jak zamierzają Państwo zachęcać pracowników do podejmowania pracy w IFA Powertrain?
- Wśród tych 40 zatrudnionych pracowników, są również osoby zarządzające.. Rozmawialiśmy z nimi i wyczuwamy zaangażowanie, entuzjazm i chęć do rozwoju fabryki. Jesteśmy gotowi zapewnić takie wynagrodzenie, które przyciągnie do nas najlepszych fachowców na rynku. Współpracujemy też z miejscowymi szkołami przygotowującymi swoich absolwentów do pracy w takich zakładach jak nasz. Oczywiście proces edukacji potrwa  ok 2-3 lata. Jednak, dzięki tej ścisłej współpracy z placówkami oświatowymi, które przygotowują tych specjalistów, ich pozyskanie do pracy w naszej firmie, powinno być łatwiejsze. Już w maju tego roku pierwsza grupa uczniów będzie zdawać egzamin ze specjalizacji, których poszukujemy i zamierzamy zabiegać o to, żeby jak największa część z nich trafiła nas. IFA jest bardzo rzetelnym pracodawcą. Nasza siła jest zakorzeniona w potencjale naszych odbiorców, do których należą: Mercedes Benz, BMW, Audi, Porsche, Volkswagen, Ferrari, General Motors, Ford, Chrysler i inni. IFA oferuje niezwykle ciekawe miejsca pracy z wykorzystaniem światowej klasy automatyki i technologii informatycznej. IFA jest firmą stale doskonalącą umiejętności pracowników. Jeśli pracujesz w IFA, pracujesz na poziomie klasy światowej. IFA oferuje konkurencyjne wynagrodzenia, bezpieczne i czyste miejsca pracy. IFA,  jako firma rodzinna, ceni otwartość i zaangażowanie. Podobnie jak w Haldensleben i tu chcemy wprowadzić tę rodzinną atmosferę. Nasz zespół zarządzający jest odpowiedzialny i dostępny, buduje szacunek do pracowników. IFA powierza zakład w Ujeździe polskiemu zespołowi zarządzającemu. IFA w Niemczech  wspiera zakład w Ujeździe w zakresie doradztwa technicznego. Firma jest otwarta na wdrażanie benefitów dla pracowników, jak np. prywatna opieka medyczna, kantyna i to co ważne - inspirujące środowisko pracy.

- Czy z perspektywy może i krótkiego czasu, ale w oparciu o pierwsze doświadczenia, wybór tej konkretnej lokalizacji dla swojego zakładu nadal uznajecie za słuszny?
- Tak. Natomiast teraz ważne jest, aby wszyscy partnerzy zrealizowali swoje zobowiązania. 
 
- Zapewne pierwsze wnioski co do samej działalności zakładu zostały już wyciągnięte. Co ewentualnie należałoby zmienić, usprawnić?
- Z zasady IFA nieustannie dąży do poprawy swojego funkcjonowania w każdym aspekcie. Jest jeszcze za wcześnie, by informować o tym.


 
- Pod koniec 2018 roku zamierzacie produkować w Ujeździe około 15 tysięcy osi napędowych dziennie. Z tego co się orientuję są one wysyłane do USA, Chin, Republiki Południowej Afryki oraz do Niemiec. Czy w Polsce również macie już swoich klientów, kooperantów?
- Poprawna liczba to 12.000-15.000 półosi na dzień roboczy. Jesteśmy zadowoleni z faktu, że Polska jest zintegrowana z Unią Europejską i zmierza do integracji ze strefą euro. Obecnie granice państw w obrębie Europy nie mają dla nas znaczenia. Pan burmistrz Tadeusz Kauch próbował ściągnąć do Ujazdu zakład Mercedesa, ale bez powodzenia, bo firma ta zainwestowała na Węgrzech. Zatem obecnie nie mamy żadnego klienta działającego w Polsce i  nie dostarczamy na tutejszy rynek naszych produktów. Ale Polska jest tak mocno zintegrowana z rynkiem międzynarodowym, że nasze produkty zostaną sprzedane wszędzie tam, gdzie produkowane są samochody od Ferrari, Porsche, po Mercedesa. My nie tylko sprzedajemy, ale też wiele kupujemy, bo nie jesteśmy w stanie wszystkiego wyprodukować. Więc na lokalnym rynku będziemy też poszukiwali dostawców tych materiałów i części, które będą nam potrzebne.
 
- Zatem o portfel zamówień na najbliższe lata martwić się nie musicie. Przypuszczam jednak, że planujecie ekspansję na nowe rynki? Chyba takim najbardziej perspektywicznym i dynamicznie rozwijającym się, jest rynek azjatycki.
- Rozwijamy dynamicznie swoją inwestycję w Chinach. Chiński przemysł samochodowy stale rośnie. Nasz zakład w Chinach również rozwija się w sposób zadowalający, produkując komponenty nie tylko dla zagranicznych producentów samochodów, ale również na rynek chiński.
 
- Zgodnie z planem do 2025 roku wasza firma ma się znaleźć w czołówce 100 największych dostawców branży motoryzacyjnej.
- IFA planuje osiągnięcie tego celu poprzez ogólny wzrost i poprzez przejęcia. Zawsze inwestujemy w nowe maszyny, technologie, nowe produkty oraz w projekty takie jak zakład w Ujeździe.
 
- Jak oceniają Państwo współpracę z lokalnym samorządem gminnym i powiatowym oraz z Katowicką Specjalną Strefą Ekonomiczną?
- Doskonale. Pani Ewa Dudik z OCRG była dla nas osobą pierwszego kontaktu. Spotkaliśmy się już z marszałkiem i wojewodą oraz z przedstawicielami Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Zawsze możemy liczyć na uprzejmość, kompetencję i profesjonalizm. Szczególnie ważna jest kontynuacja tej współpracy, skoro zakład IFA w Ujeździe ma się rozwijać. Na przykład, złożyliśmy wniosek o dotację z Unii Europejskiej na budowę wydziału badań i rozwoju. To dostarczy regionowi nowych technologii i miejsc pracy dla wysoko wykwalifikowanych specjalistów oraz przyciągnie najlepszych i najbardziej utalentowanych polskich inżynierów.
Jesteśmy właśnie po przeszło godzinnej rozmowie z burmistrzem Ujazdu, Tadeuszem Kauchem, która przebiegała bardzo owocnie. Nasza współpraca nie zaczęła się dzisiaj. Ona już trwa od jakiegoś czasu. Wspierają nas nie tylko lokalne władze, ale również kierownictwo KSSE. Ponadto cały czas jesteśmy w kontakcie z Ministerstwem Gospodarki. W uroczystości wmurowania kamienia węgielnego pod budowę naszego zakładu brał udział jeden z ministrów Tadeusz Kościński. Więc czujemy to wsparcie praktycznie z każdej strony. Żartując, powiedziałbym, że dbają o nas tak bardzo, bo póki co jest nas tu relatywnie mało. Nie mamy jednak nic przeciwko temu, aby w tej strefie pojawiło się jeszcze kilka takich firm jak nasza. Zależy nam na rozwoju tego regionu i chcemy, żeby jak najwięcej przedsiębiorstw inwestowało tu swoje pieniądze. Gdyby zadzwoniła do mnie jakaś pani z Kędzierzyna-Koźla i zapytała o sens pracy u nas, to wśród naszych atutów wymieniłbym właśnie to, że jesteśmy firmą rodzinną. Mamy zaplecze socjalne, cały czas się rozwijamy, mamy nowe technologie i fantastyczną załogę. Czyli osoba, która np. po ukończeniu studiów będzie się chciała rozwijać i inwestować w siebie, otrzyma tutaj tę szansę. Dla nas najważniejszy jest pracownik, który zawsze znajduje się w centrum uwagi. W Niemczech od dawien dawna funkcjonuje tradycja firm rodzinnych, którym oczywiście jak każdemu przedsiębiorstwu również zależy na zysku. Ale od innych podmiotów odróżnia nas to, że nie zależy nam od razu na maksymalnym zysku. Patrzymy na ten biznes perspektywicznie, na długie lata, łącząc rachunek ekonomiczny z elementami socjalnymi.
 
- Proszę przybliżyć historię firmy IFA Rotorion. Jak rozwijała się jej działalność na przestrzeni lat?
Rodzina von Nathusius  już w XIX wieku zajmowała się m.in. handlem tabaką i porcelaną. Po wybuchu II wojny światowej i w jej konsekwencji podziale Niemiec, rodzina przeniosła swoją działalność z części wschodniej, gdzie utworzono NRD do RFN, a konkretnie do Düsseldorfu. Po upadku muru berlińskiego i zjednoczeniu Niemiec, powróciła ona w swe rodzinne strony. W czasach NRD IFA stanowiła w Niemczech Wschodnich konglomerat producentów samochodów i części samochodowych. IFA Haldensleben powstała w 1959 roku i produkowała wały napędowe oraz przeguby Cardana dla przemysłu samochodowego oraz dla maszyn rolniczych. Na początku lat 90-tych, czyli już po upadku muru berlińskiego, Heinrich von Nathusius, przejął zakłady IFA w ramach procesu reprywatyzacji NRD-owskich przedsiębiorstw państwowych. Od początku lat 90-tych, IFA rozwijała się dynamicznie jako producent wałów napędowych. Poprzez przejęcia i ogólny rozwój, spółka osiągnęła obroty wynoszące ponad 600 milionów euro w 2016 r.  Siedzibą IFA jest Haldensleben w kraju związkowym Saksonia-Anhalt w Niemczech. Wraz z upływem lat otwieraliśmy lub przejmowaliśmy zakłady w  amerykańskim Charleston w Szanghaju oraz w Ujeździe w Polsce.

Osoby zainteresowane podjęciem pracy w spółce IFA Powertrain Polska proszone są o kontakt pod adresem:  
Recruiting.ujazd@ifa-rotorion.com