fbpx Dyskoteki na Rybaczówce nie będzie | Strzelec Opolski

Dyskoteki na Rybaczówce nie będzie

Dyskoteki na Rybaczówce nie będzie

Artykuły : 
Numer wydania: 

W marcu radni i burmistrz zgodzili się wynająć Markowi Piwowarczykowi część terenu przy stawie. Strzelecki przedsiębiorca chciał od kwietnia do końca wakacji na dwóch scenach, mieszczących się na ogrodzonym terenie, organizować imprezy muzyczne. Informacja ta zelektryzowała mieszkańców - niektórzy popierali ten pomysł, argumentując, że w końcu będą jakieś atrakcje dla młodzieży, inni byli przeciw - nie chcieli mieć dudniących głośników niedaleko okien swoich domów.

Kończy się maj, a żadnej imprezy nie było...

- Gdy rozmawiałem o moim pomyśle z burmistrzem i urzędnikami, to mówiliśmy o wynajmie tego terenu na trzy lata. Informowali, że co prawda złożyli wniosek o dofinansowanie na budowę terenów zielonych przy Rybaczówce, ale szanse na dostanie pieniędzy miały być znikome - mówi Marek Piwowarczyk. - Teraz okazało się, że dotacja jest i jesienią mają wejść tam buldożery. Nie będę inwestował w coś, co posłuży tylko parę miesięcy. To byłby bezsens teraz zwozić tam 200 ton piasku, żeby wysypać plażę, a we wrześniu znów płacić za jego wywiezienie. Jako mieszkaniec miasta cieszę się, że jest dotacja i będzie się tam coś działo, ale jako przedsiębiorca nie będą tam inwestował, bo mi się to po prostu nie opłaca.

Do jesieni teren przy Rybaczówce będzie więc stał, jak stoi. Chyba, że znajdzie się kolejny chętny na najem... Marek Piwowarczyk miał umowę dzierżawy z gminą od 6 marca do końca maja.

POS

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Parkingowe absurdy
Sobota pełna atrakcji
Kto chce piwnice?
Nasz pianista w Italii
Klony zamiast lip
Remont Biedronki
Brak słuchu nie przeszkadza

Komentarze

Odpowiedz