fbpx Dyrektor centrum pomocy zaniemógł | Strzelec Opolski

Dyrektor centrum pomocy zaniemógł

Dyrektor centrum pomocy zaniemógł

Artykuły : 
Numer wydania: 

Pracownice niepewne, co je czeka
 

Dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, Bernard Klyta, trafił do szpitala. W poniedziałek, 18 kwietnia, był na rozmowie ze starostą i psycholog, która prowadziła w PCPR ankiety pod kątem występowania w tej instytucji mobbingu. Po wyjściu z gabinetu starosty dyrektor Klyta zasłabł i przewrócił się. Karetka zawiozła go do Opola.

We wtorek starosta na krótkim spotkaniu poinformował załogę o zaistniałej sytuacji.

W środę ponownie zawitał do PCPR, ogłosił, kto zastąpi Bernarda Klytę na czas jego nieobecności w pracy. Jego obowiązki przejmie główna księgowa - Małgorzata Polok. Zgodnie ze schematem organizacyjnym Centrum - wyjaśniał Swaczyna.

Nieoficjalnie wiadomo, że księgowa była prawą ręką dyrektora... Pracownice PCPR są zdziwione, że zastępstwo objęła właśnie ona:

- Będzie odpowiadać za jednostkę także pod względem merytorycznym? - dziwią się. - Sama siebie będzie kontrolować? - pytają retorycznie.

Zwróciły też uwagę staroście, że pan Klyta jest przewodniczącym Powiatowego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności - ktoś musi go zastąpić i na tym stanowisku, by nie hamować prac zespołu. W czwartek, 21 kwietnia, decyzją starosty, na przewodniczącą zespołu została powołana Iwona Filarowska.

Przypomnijmy, że 9 pracownic zatrudnionych w PCPR (na 11) poskarżyło się na piśmie staroście oraz związkom zawodowym na niewłaściwe zachowania swojego przełożonego. Według nich, miał on na nie krzyczeć, krytykował ich działania, komentował sprawy osobiste, ponadto miał celowo utrudniać im pracę - zabraniając np. konsultowania się pomiędzy pracownikami czy wydając niejasne polecenia. Sprawę opisywaliśmy szeroko w poprzednim numerze „Strzelca”. Wtedy starosta zapowiedział, że jak najszybciej zarządzi zmiany w podległej mu jednostce - nie zdążył, bo dyrektor zachorował.

- Na razie przebywa na zwolnieniu, nie ma więc mowy o podejmowaniu jakichkolwiek zmian personalnych w tej instytucji - przyznaje starosta.

Niepokoi to większą część kadry PCPR, która spodziewała się odwołania swojego szefa. Nie wyobrażają sobie dalszej współpracy z nim.

- Na pewno załoga nie zostanie ze swoimi problemami sama. Sprawę wyjaśnimy do końca. Chciałbym, aby zapanowała tam przyjazna atmosfera. Może zorganizujemy jakieś warsztaty coachingu? - zastanawia się Swaczyna. - Nadzór merytoryczny nad jednostką sprawuje z ramienia powiatu sekretarz Ewelina Jelito i mam nadzieję, że zawczasu trafią do niej wszelkie niepokojące sygnały - podkreśla i dodaje: Nie obwiniam nikogo za to, co się stało. Nie sugerowałem pracownicom, że choroba dyrektora to ich wina (krążą takie plotki - przyp. red.). Zmartwiłem się jednak, że zaistniała taka sytuacja - przyznaję, bo dla mnie najważniejszy jest człowiek - mówi starosta i zapewnia: Na złożoną skargę pracownice otrzymają odpowiedź na piśmie.

Przypomnijmy, że skarga została złożona w grudniu.

Zarząd powiatu jeszcze w tym tygodniu ma się zapoznać z ekspertyzą psycholog. Paradoksem jest, że pracownikom, którzy zostali powołani do tego, by pomagać innym, do tej pory nikt nie potrafi skutecznie pomóc.

Beata Kowalczyk

 

Małgorzata Polok zastępuje dyrektora Bernarda Klytę na czas jego nieobecności w PCPR. Nie jest zadowolona z zaistniałej sytuacji:

- Wcześniej zastępowałam już dyrektora, gdy przebywał na przykład na urlopie. Zawsze jednak wszelkie decyzje konsultowałam z nim - przyznaje. - Teraz nie czuję się komfortowo, gdyż przede wszystkim pełnię w jednostce funkcję głównej księgowej, ale jestem wdzięczna za to, że w organizacji pracy pomagają mi koleżanki z PCPR oraz sekretarz powiatu pani Ewelina Jelito. Chciałabym, aby obowiązki dyrektora zostały ze mnie zdjęte jak najszybciej.

Pani Małgorzata ma też swoje osobiste refleksje:

- W ostatnich miesiącach wydarzyło się wiele złego. Bardzo żałuję wielu krzywdzących słów, jakie padły z moich ust w rozmowach z dyrektorem i skierowane były osobowo przeciwko moim koleżankom. Bardzo przepraszam koleżanki, które ucierpiały przez moją postawę. Czasu nie da się cofnąć, ale mam nadzieję, że będą potrafiły mi kiedyś wybaczyć, a nasze wzajemne koleżeńskie relacje ulegną poprawie - podkreśla.

Komentarze

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 26 Kwiecień, 2016 - 11:29

warsztaty coachingu na pewno przydadzą sie staroscie bo po słówach pani Polok juz wiadomo co tam sie działo. A teraz rzadzi przedłuzone ramie Klyty.

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 26 Kwiecień, 2016 - 13:45

DOBRA niemiecka  ROBOTA - zamiatanie pod dywan i rżnięcie wała. Skargę złożono  w grudniu - starostę obowiązuje KPA.  ? Pewnie nie wie co to jest , bo starosta to absolwent uzawadnijącej zawodówki murarskiej . Tam nawet podstaw  administracji nie uczyli . Na Nimcach to wiom . 

 

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 26 Kwiecień, 2016 - 13:50

 przyznacie ,że coaching w ustach starosty brzmi groteskowo . Przecież on nie wie o czym mówi - maszketing  , lesering , imptrezing - to  i owszem . 

Portret użytkownika bea...
Wysłane przez bea... (niezweryfikowany) w 26 Kwiecień, 2016 - 14:39

Coraz bardziej wychodzi ... Pytanie mam takie, od kiedy to dokładnie Sekretarz Powiatu pełni nadzór nad jednostką PCPR ? Kiedy nastąpiła ta zmiana, bo od czasu "aferki" z obecną żoną pana G. to starosta miał nadzór, czyli juz kilka lat minęło. A teraz pani sekretarz ma nadzór? od kiedy to ta zmaina ? Odpowiedz na to pytanie wyjasnia prawie wszystko, zwłaszcza dla wtajemniczonych ... 

Portret użytkownika Tragedia
Wysłane przez Tragedia (niezweryfikowany) w 26 Kwiecień, 2016 - 15:29

Pan starosta smie teraz mówić o tym, że najwazniejszy jest dla niego człowiek!! A gdzie był od grudnia kiedy to rpacownice się skarżyły, kiedy zwalniały się i chorowały? One to co są? Zwięrzęta nie ludzie?!?!? Wtedy szanowny starosta nie zająknął się nawet w obronie rpacownic i nie stwierdził, ze są ważne jako ludzie. Wstyd Panie starosto. Ale co się dziwic Pan Klyta jest z mniejszości więc trzeba go bronić.

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 26 Kwiecień, 2016 - 15:43

Termin "warsztaty coachingu" padł z ust pani psycholog bo do tego czasu starosta nawet nie wiedział ze cos takiego istnieje. Biedna pani psycholog proponuje terapie zdrowym zamiast staroscie. Swego czasu , 30 lat temu do pewnego psychiatry z  Toszka  urzedujacego w Strzelcach , zgłosiła sie pani po porade jak sobie poradzic z mezem alkoholikiem i ten facet zamiast poradzic  i zabrac sie za jej meza  to zaczął ją "leczyc" prochami. Skutki były opłakane bo juz było dwoje chorych. I tu jest to samo.

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 26 Kwiecień, 2016 - 15:53

Bernard do Jozka- Co robic, Jozek , co robic?

Nic. Co sie martwisz? Wypij kawe a pozniej wyjdz i tam w sekretariacie machnij  fikołka  i nie wstawaj. Wezwie sie pogotowie, pojdziesz na chorobowe a jak przycichnie to wrocisz. Musimy sobie pomagac, co, nie!

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 26 Kwiecień, 2016 - 19:48

 Chorobowe - a gdzie jest orzecznik zus  który potrafi  kaleke przywrócic do pracy. 

Portret użytkownika wściekły
Wysłane przez wściekły (niezweryfikowany) w 27 Kwiecień, 2016 - 21:42

Ludzie tak łatwo jak się jest anonimowym potępiać ludzi, czy ktoś pomyślał dlaczego nagle po pierwszej chorobie dyrektora zaczęło się źle dziać? ? Komuś zachciało się stanowiska. ..  nie było nas tam to nie oceniaj !! A dla wiadomości tych wszystkich "mądrych"ludzi to pan dyrektor nie od tak sobie dalej w szpitalu leży! !! 

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 28 Kwiecień, 2016 - 07:53

 jak lezy w szpitalu , to ma chory musi leżeć , zatem  po co  łazi i narusza prawo .  Symulant , kombinator i  naciągacz . DOBRA niemiecka ROBOTA . 

Portret użytkownika Murasz
Wysłane przez Murasz (niezweryfikowany) w 27 Kwiecień, 2016 - 22:54

Ludzie dobrej roboty ino robiom nawet na L4 premia mu winni dać że robi jak jest chory. 

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 29 Kwiecień, 2016 - 13:38

Jak dobrze widzieć że wszystko wraca do normy tzn zostaje zachowany pierwotny porządek. Z wielką radością cisną się na usta słowa pięknej piosenki: Polacy nic się nie stało. ...